1.4 Monowtrysk czujnik temperatury płynu dla komputera

Problemy z elektryką w 309

Moderatorzy: zmac, grzesiek309

Awatar użytkownika
Ajron
lwiątko
lwiątko
Posty: 11
Rejestracja: 12 lip 2011, o 17:52
Model 309: = GTi =
Silnik: D6B-128 KM

Re: 1.4 Monowtrysk czujnik temperatury płynu dla komputera

Postautor: Ajron » 16 sty 2013, o 22:23

Ja już jestem chyba bardzo stary człowiek :lol2:
I pomimo, że jednak kiedyś byłem nawet młody, to wygląda na to, że człowiek uczy się całe życie, a i tak umiera głupim :crybaby:

Moja historia z Pugiem była nieco inna, ale nie chcę tutaj nikogo zanudzać na śmierć :D

Palił mi benzyny... 14l/100km (motór 1,9i - 128KM), ale mimo to, było to dobrze wykorzystane paliwo :lol2: :crazy: :faja:

Potem zagazowałem... 'dziada' II-generacją LPG :shock:
Pomimo miksera palnikowego moc niemal nie spadła :bangin:
Halo, LPG na palniku i moc nie spadła, akurat, halo :bangin:

Ano tak, prawie tego nie odczuwałem..., 11l/100km LPG i nic więcej nie szło z butli gazu :P

Teraz to już nawet wiem, dlaczego tak było.

Regulator ciśnienia paliwa obsługujący listwę wtryskiwaczy benzyny miał... 'humor'
przepuszczać dodatkowo benzynę do kolektora przez wężyk podciśnienia.
No jak sobie chciało to lało dodatkowo 'benę' do kolektora wg. uznania, samochód był nadal niczym rakieta :lol2:

Stąd też miałem chyba pierwszy na terenie Polski system zasilania LPG II-generacji wspomagany przez oryginalny
benzynowy układ paliwowy montowany w Pugach (LPG 11l/100km + PB 3...4l/100km) :jupi:
Coś chyba podobnego nawet na wzór dzisiejszych Solarisów (autobusów z silnikiem Diesla wspomaganych przez LPG) :shock:

P.S. Jak to ciężko przecierać szlaki innym, często nawet samemu o tym nie wiedząc! :clap: :stupid:
Kiedyś dziewczyny gotowały równie dobrze jak ich matki.
A teraz?! Teraz chleją więcej niż ich ojcowie. :D :D :D

Awatar użytkownika
palpio
extra lew
extra lew
Posty: 790
Rejestracja: 30 kwie 2008, o 23:07
Model 309: SX
Silnik: XU5
Lokalizacja: Przemyśl

Re: 1.4 Monowtrysk czujnik temperatury płynu dla komputera

Postautor: palpio » 16 sty 2013, o 22:47

Nieprzejmuj się u mnie w mojej e36 jest podobnie tylko nie puszcza mi regulator tylko wtryski no i na setkę wychodzi mi około litra Pb, ale w trasie wychodzi mi około 8-8,5 lpg przy spokojnej jeździe (110-140) w mieście porażka 16-17 a ostatnio przy zimowych szaleństwach 22 lpg
Był PuG Xs 1,6 105 KM
Jest E 36 i Twingo
TEORIA jest wtedy kiedy wszystko wiemy a nic nie działa..
PRAKTYKA jest wtedy kiedy wszystko działa a nikt nie wie dlaczego

timonxxx
lwiątko
lwiątko
Posty: 10
Rejestracja: 31 gru 2012, o 11:42
Model 309: XR
Silnik: TU3M
Lokalizacja: Warszawa

Re: 1.4 Monowtrysk czujnik temperatury płynu dla komputera

Postautor: timonxxx » 18 sty 2013, o 09:41

Mi w trabancie (1.3VW) sączyła się benzyna przez pęknięty wężyk idący do gaźnika i leciała prosto na kolektor dolotowy o_O . Szybko parowała i w sumie jak się jechało to nawet nie było nic czuć. Dopiero jak opróżniłem bak z kilku litrów odpalając przez 2 tygodnie z gazu zacząłem się tym interesować. Oczywiście jak silnik ciepły to nic nie było widać.

Wogóle to ile powinien palić lpg peugeot 1.4i? Z tego co znalazłem na forum to koło 10L.

-- 27 sty 2013, o 08:42 --

No i po regulacji nieco spadło spalanie ale nada to 12L. Wygrzebałem na forum temat o przyspieszaczu-UFO i jest walnięty. A on podobno odpowiada za wolne obroty - opóźnia zapłon. Niestety to ducellier. Mam sprawny ale boscha z trabanta i pewnie do boschowskiego aparatu by pasował z tego co widziałem na zdjęciach.

1. I teraz pytanie czy próbować to rozłożyć i wymienić membranę (zrobić z jakiejś odpornej gumy)?

2. Czy ktoś ryzykował regenerowany firmy z brzegu? (http://allegro.pl/przyspieszacz-zaplonu ... 23219.html)

3. Czy ktoś się orientuje czy skok przyspieszacza ducellier i boscha są takie same? (można by przespawać samą odnogę ducelliera do puszki boscha :D ) najprostsze i najtańsze w moim przypadku.

-- 21 kwi 2013, o 10:57 --

Witam po długiej przerwie. Kończąc temat zrobiłem rozrząd. Niestety nie dało rady odkręcić koła pasowego od paska klinowego więc osłonę trzeba było przepołowić :) . Winowajcą piszczenia była rolka oczywiście, ale ona NIE PISZCZAŁA. Piszczał pasek który ślizgał się po stojącej rolce, a jak ją rozgrzał pasek lub silnik (była aż brązowa) to ruszała i pisk ustawał. Pasek rozrządu oczywiście przytopiony z zewnątrz :D.