Jebudut

Tutaj postujemy o pozostałych naprawach 309

Moderatorzy: zmac, grzesiek309

Behemot

Jebudut

Postautor: Behemot » 1 mar 2009, o 03:28

Witam

Jadę sobie dzisiaj, długa prosta, 120-130, potem zakręt lekki, to zwalniam, koło 70-80 jadę i nagle jak coś pierdolnęło! Zarzuciło mnie na prawy pas i auto stoi. Wysiadam, myślałem że opona, patrze, a lewe koło stoi w poprzek, pół oś na ziemi, olej ze skrzyni wyleciał, wachacz odwalony i dupa... W końcu udało się go na pobocze ściągnąć i stoi.


I teraz pytanie mam. Ze 2 miesiące temu znajomy zmieniał mi tuleje wahacza. Mógł coś spartolić?

Ze pół roku temu mechanik zmieniał mi pół oś. Mógł coś spartolić?

Kto ewentualnie mógł bardziej dać ciała i z kim mam rozmawiać o tym fancie? Jakiś rzeczoznawca czy cóś takiego?

Czy po prostu skołować kase, uznać że to wiek i tyle i naprawiać jak się da wogóle?

Będę wdzięczny za wszelkie rady, pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
palpio
extra lew
extra lew
Posty: 790
Rejestracja: 30 kwie 2008, o 23:07
Model 309: SX
Silnik: XU5
Lokalizacja: Przemyśl

Postautor: palpio » 1 mar 2009, o 09:13

Myślę że powinieneś się cieszyć że tak to się skończyło i że żyjesz. Jak urywa się koło przy dużych prędkościach inni nie mają tyle szczęścia. Co do jakiś reklamacji to zależy co się urwało ale podejrzewam że sworzeń z wahacz wyskoczył ewentualnie końcówka drążka kierowniczego chyba że mechanik który Ci robił te rzeczy poprostu nie dokręcił śrub.
Był PuG Xs 1,6 105 KM
Jest E 36 i Twingo
TEORIA jest wtedy kiedy wszystko wiemy a nic nie działa..
PRAKTYKA jest wtedy kiedy wszystko działa a nikt nie wie dlaczego

Behemot

Postautor: Behemot » 1 mar 2009, o 16:28

Sworzeń wahacza jest, znajomy był, mówił że nie ma jakiejś śruby mocującej pół oś...Jadę dzisiaj robić zdjęcia i wysyłam do rzeczoznawcy. Jak na złość droga równa jak stół, żadnej dziurki na drodze...Znaczy się jedna, około 50 cm od drogi hamowania, jak na złość :/

Awatar użytkownika
palpio
extra lew
extra lew
Posty: 790
Rejestracja: 30 kwie 2008, o 23:07
Model 309: SX
Silnik: XU5
Lokalizacja: Przemyśl

Postautor: palpio » 1 mar 2009, o 19:14

półoś raczej z gniazda by nie wypadła nawet jakby nie było śruby musiało się coś urwać w wahaczu( sruba przy sankach lub coś ze sworzniem) czego efektem było że półośka wyskoczyła ze skrzyni. Na jakieś odszkodowanie raczej nie masz co liczyć bo takie rzeczy załatwia się na gorąco (jakaś dziura woła się policję i wtedy jest jakaś szansa na odszkodowanie od instytucji zajmującej się drogą a nie po jakimś czasie i przez rzeczoznawcę)
Był PuG Xs 1,6 105 KM
Jest E 36 i Twingo
TEORIA jest wtedy kiedy wszystko wiemy a nic nie działa..
PRAKTYKA jest wtedy kiedy wszystko działa a nikt nie wie dlaczego

Behemot

Postautor: Behemot » 1 mar 2009, o 23:56

śruby trzymającej sworzeń wachacza nie było, wypadła...I dlatego taka przygoda. Ktoś wie, czy te śruby mają nakrętki samokontrujące ew. są jednorazowego użytku po każdym odkręceniu?

Ew. zmęczenie materiału i śrubka sobie pękła po prostu...

Awatar użytkownika
pawel 1xxx
super lew
super lew
Posty: 241
Rejestracja: 24 sty 2008, o 02:23
Model 309: SX
Silnik: XU5
Lokalizacja: Krasnobród (koło Zamościa)

Postautor: pawel 1xxx » 2 mar 2009, o 00:32

Nakrętka powinna być samo-kontrująca. Ja odkręcam te nakrętki i 30 razy i nigdy się nawet nie poluźniła, a czy są jednokrotnego użytku, to trzeba by szukać pewnie danych producenta... Wydaje mi się że śrubka też nie miała tak jakiegoś szczególnego obciążenia, żeby tak sobie mogła pęknąć..
1.4i 91r tuning? :p
Lancia Dedra 1.6i 96r kombi

Behemot

Postautor: Behemot » 2 mar 2009, o 00:37

Czyli jedyna opcja chyba, że komuś ta nakrętka sobie uciekła i dał zwykłą, a ta od np. drgań się poluzowała i odkręciła...cholibka, jednak stuki w zawieszeniu to nie przelewki :)

Awatar użytkownika
maniek
expert lew
expert lew
Posty: 1464
Rejestracja: 22 mar 2007, o 13:50
Model 309: GR
Silnik: 1.4i TU3M
Lokalizacja: Sierpc

Postautor: maniek » 2 mar 2009, o 00:45

Wydaje mi się, że nie masz co szukać winnych.Sruba mogła być za mocno dociągnięta, niedokręcona lub po prostu pękła jak mówisz zmęczenie materiału.Nie ma obowiązku za każdym razem wymieniać śrub na nowe.U mnie na sworzniach nie ma samokontrujących nakrętek, a są na mocowaniu wahacza.Może ktoś kiedyś wymienił śrubę na inną o mniejszej twardości(wartość wybita na łbie np.5.5) i wreszcie się urwała.Nawet jeśli któryś mechanior dał ciała to udowodnienie mu tego jest w twoim przypadku niemożliwe.Pozostaje ci się cieszyć, że się nie zabiłeś, albo kogoś innego.P. 8)

Awatar użytkownika
palpio
extra lew
extra lew
Posty: 790
Rejestracja: 30 kwie 2008, o 23:07
Model 309: SX
Silnik: XU5
Lokalizacja: Przemyśl

Postautor: palpio » 2 mar 2009, o 10:07

Sruba mogła pęknąc jak był luz w gnieździe zwrotnicy. A tak poza tematem to ciężko taką śrubę kupić (oczywiście orginalną ) bo jest w kształcie stożka zwęża się w kierunku gwintu .
Był PuG Xs 1,6 105 KM
Jest E 36 i Twingo
TEORIA jest wtedy kiedy wszystko wiemy a nic nie działa..
PRAKTYKA jest wtedy kiedy wszystko działa a nikt nie wie dlaczego

Behemot

Postautor: Behemot » 2 mar 2009, o 21:34

Tak że auto zaholowane do pracy, śruba na sztukę o takiej samej średnicy wkręcona trzymająca sworzeń wahacza, teoretycznie dolać tylko olej do skrzyni i można jeździć :)

Wahacz nowy kupiony, jeszcze końcówka drążka kierownicy, opona i zobaczy się na trzęsiawce jak tam macpherson się trzyma. Przekładnia chyba cała i pół oś też :) No i jeszcze zbierzność.

Szczęścia tyle, że się wierzyć nie chce, ale i nauczka jest, jaki kolwiek nowy stuk w aucie się pojawia, w zawieszeniu - odrazu robić, to nie przelewki :)

Pozdrawiam :)

Rysiek24

Postautor: Rysiek24 » 3 mar 2009, o 09:10

ale w pugu wszytko stuka , puka i trzeszczy , jak poznac ktore stuki puki to zawieszenie ? :oops:

Awatar użytkownika
palpio
extra lew
extra lew
Posty: 790
Rejestracja: 30 kwie 2008, o 23:07
Model 309: SX
Silnik: XU5
Lokalizacja: Przemyśl

Postautor: palpio » 3 mar 2009, o 09:45

10-15 zł i na szarpak
Był PuG Xs 1,6 105 KM
Jest E 36 i Twingo
TEORIA jest wtedy kiedy wszystko wiemy a nic nie działa..
PRAKTYKA jest wtedy kiedy wszystko działa a nikt nie wie dlaczego